powitaniew regionie Trenczyn

Odkryć wszystkie ukryte skarby z różnych zakątków
naszego regionu.

Trenčín

-1°C

pochmurny

Tutaj podpisano „ząb czasu”

Miejsce o wyjątkowej historii, architekturze, a jednak zapomniane. Odwiedzając Brodzian, większość turystów przyjedzie do dworu, w którym znajduje się również Słowackie Muzeum AS Puszkina. Przylegający park angielski jest również nie do odparcia. Miłośnicy historii, kultury, sztuki i poezji znajdą coś dla siebie. Brodzany mają jednak jeszcze jedną perełkę. Architektoniczny i historyczny jednocześnie. Jest to letni dom Babilon, który jako letnią rezydencję wykorzystywała Natalia, córka właściciela brodzkiego dworu i jednocześnie siostrzenica Puszkina. Natalia całe życie mieszkała w Brodzanach, to ona wzniosła dwór, posadziła pierwsze drzewa i położyła fundamenty pod park. Kochała tę wioskę, pomagała mieszkańcom, a wraz z mężem założyła szkołę, pocztę, szpital, przytułek dla starszych i chorych. Uprawiała teatr, orkiestrę dętą, ludzi z dożynek, majálesy z ludźmi z Brodziana. Odbywały się one bezpośrednio na łące obok domku letniskowego.

Ponieważ wybudowała we wsi dwie fabryki - na cegły i na krochmal, nikt nie zazdrościł domku letniskowego. Ludzie dawali jej odpoczynek w odległym miejscu nad wioską. Owdowiała jako młoda kobieta i poświęciła swoją miłość sztuce i zwierzętom. Była patronką pisarzy, malarzy i muzyków, a zwierzętom pościła zwierzęta i psy. Wyhodowała leonbergery, dla których stworzyła również cmentarz dla psów - jeden z pierwszych w Europie. Znajduje się również w pobliżu Babilonu.

Śmierć księżnej Natalii oznaczała stopniowy koniec i upadek jej letniego domu. Kradzież w czasie II wojny światowej to dopiero początek, kolejne dekady wypuszczenia sprawiły, że stał się ruiną. To jest Babilon do dnia dzisiejszego. Do domku letniskowego można dostać się kilkoma ścieżkami, miejscowi chętnie poprowadzą Cię i doradzą „Twoja gwarancja”. Wszyscy powiedzą ci również, że nie mogą się doczekać dnia, w którym powróci chwała Babilonu, a zwłaszcza bezpieczeństwo. Dziś nie jest w żaden sposób użytkowany, a w okolicy są tylko znaki zakazu wjazdu. Niemniej jednak może przyciągać z daleka. W języku słowackim wciąż dominuje wyjątkowa architektura, która wydaje się walczyć ze spustoszeniem czasu. I choć los babilońskiej letniskowej leśnej chaty jest zupełnie inny od losu dworu we wsi, łączy ich ta sama przeszłość, pierwotni właściciele i miłość do sztuki.

fot. Radovan Stoklasa

Mohlo by vás zaujímať

Agropenzión Adam

Oddych v prekrásnom prírodnom prostredí myjavských kopaníc. . Strávte víkend v…

Čachtické podzemie

Temnota, vlhkosť a pach podzemia, hrobové ticho, ktoré podchvíľou pretne ako blesk nočnú…